Kalkulator remontu

Energia w projekcie

projektantka wnętrz

02/01 wywiad z Marią Podobińską

Czym jest to, co najtrudniejsze no nazwania? Czasami można powiedzieć, że złapałeś z kimś dobry flow, inaczej – macie przepływ. Idealnie by było, gdyby oprócz przeglądu portfolio, dobrej oferty na projekt można było też dobrać się z projektantem pod względem właśnie tej energii. W tej rozmowie poznasz kulisy pracy projektantki wnętrz i dowiesz się na jakie kompetencje miękkie warto postawić w swoim rozwoju. 

Z wykształcenia architektka, z pasją do projektowania wnętrz, Ewa od kilku lat na Instagramie i Facebooku buduje społeczność Przyjaciółek Projektantek. Ze swoimi followersami dzieli się swoimi zawodowymi doświadczeniami. Uwielbia inspirować, zarażać swoim optymizmem i… rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Z tej pasji zrodził się kolejny projekt – seria podcastów Przyjaciółki Projektantki.

Do poszczególnych odcinków Ewa zaprosiła gościnie i gości, którzy zdobyli ciekawe doświadczenia na swojej zawodowej ścieżce. Opowiedzą oni o kulisach zawodu architekta, przybliżą swoją inspirującą ścieżkę do miejsca, w którym są obecnie lub doradzą, na co zwrócić uwagę w całej branży. 

Gościnią drugiego odcinka podcastu była  Maria Podobińska.

Maria Podobińska jest absolwentką Wydziału Inżynierii Lądowej na Politechnice Krakowskiej oraz Szkoły Wnętrz i Przestrzeni w Krakowskich Szkołach Artystycznych. Na co dzień prowadzi własną pracownię projektową oraz popularnego bloga wnętrzarskiego „Proste Wnętrze”.

Autorska Pracownia Projektowa Proste Wnętrze założona została przez Marię Podobińską w roku 2014. Pracownia podejmuje się zleceń z zakresu projektowania wnętrz prywatnych oraz komercyjnych. Wykonuje koncepcyjne oraz wykonawcze projekty wnętrz w oparciu o indywidualne oczekiwania klienta. Działa na terenie Krakowa i okolic oraz Warszawy.

Według Marii dobre wnętrze to przestrzeń właściwie rozplanowana funkcjonalnie, harmonijna i prosta.

 

Maria Podobińska

E: Cześć, Witam Cię w moim podcaście. Moim gościem dzisiaj jest Maria Podobińska, projektantka wnętrz i właścicielka studia Proste Wnętrze, studia projektowania wnętrz z Krakowa. Czy uważasz siebie za taką osobę zbilansowaną pod względem tego, co jest mistyczne, a co przyziemne? Ja o sobie mówię, że jestem idealnie zbalansowana pod tym względem i Ty mówisz o sobie podobnie. Jak myślisz – skąd takie w nas przekonanie?

M: Tak staram się w życiu zachowywać balans, co nie jest często proste. Ja jestem osobą, która bardzo angażuje się w to, co robi, w swoje projekty i często jest tak, że rozpoczynam jakiś nowy projekt. Wchodzi w to moja ogromna energia i ekscytacja i wszystkie inne rzeczy przestają mieć znaczenie. Zdając sobie z tego sprawę, staram się to wszystko jednak zbalansować tak, żeby poświęcać równą ilość energii na pracę, na przyjemności, na rodzinę, ale wiadomo, że czasem nie jest to proste.

E: Ile w Twoim życiu jest intuicji a ile racjonalnego kalkulowania? Czy masz takie projekty, przy których kierowałaś się właśnie intuicją?

M: To może opowiem o tych momentach, kiedy nie posłuchałam swojej intuicji. Miałam kilka razy w swoim życiu zawodowym taką sytuację, że pojawił się ktoś i moja intuicja krzyczała – nie pracuj z tym człowiekiem, ponieważ na pewnym etapie się nie dogadacie. I oczywiście zdarzyło mi się tak kilka razy, że miałam właśnie te czerwone flagi, wielkie, czerwone światła, ale niestety skusiłam się, a potem za każdym razem, kiedy dostawałam takie sygnały ze swojego wnętrza i rozpoczęłam tą współpracę, to zawsze żałowałam, bo ta współpraca była bardzo trudna, kosztowała mnie wiele nerwów, klienta zapewne też. Po prostu trzeba się zgrać, dopasować, czuć to flow. Czasem też wtedy ta współpraca nie zostaje doprowadzona do końca. Natomiast w momencie gdy trzeba przerwać współpracę i nie dochodzi do realizacji, to wiadomo jest to przykre i dla nas i dla klienta.

E: A czy masz takie sposoby, żeby wyczuć tego dobrego klienta, albo może masz jakąś taką moc przyciągania? Mnie przyciągnęłaś swoją energią, więc powiedz mi jak to robisz i czy jesteś w stanie przyciągnąć do siebie takiego klienta, z którym dobrze Ci się współpracuje?

M: Bardzo dużo daje taka pierwsza rozmowa zapoznawcza. Ja się czasem śmieję, że klienci przeprowadzają castingi na projektanta i umawiają czasem jedną, czasem dwie, czasem pięć rozmów z różnymi osobami. Natomiast uważam, że ma to sens i ma to ogromne znaczenie, ponieważ powierzają projekt swojego domu czy mieszkania jednej osobie i to od niej w dużej mierze będzie zależało, jak ten cały proces projektowy, a później w jakiej przestrzeni będą mieszkali. Bardzo jest ważne to, z jaką osobą się pracuje, więc podczas tej rozmowy już widać na samym początku czy my się porozumiemy, czy się dogadamy, czy mamy tą samą energię. Mi bardzo zależy, żeby ta współpraca przebiegała w sposób taki dość bezstresowy, bo jednak cały etap realizacji projektu jest stresujący.

E: Czy masz jakieś rady dla naszych słuchaczek na jakie kompetencje postawić, z tą wiedzą i doświadczeniem, które już masz?

M: Myślę, że każdy musi do tego tematu podejść indywidualnie. Ja poznałam te swoje słabe punkty i wiedziałam, na czym się skupić. Natomiast ktoś inny może mieć inne mocne strony, a inne słabsze, nad którymi musi popracować, ale myślę, że w tym zawodzie bardzo przydaje się pewność siebie i otwartość. I działa to też w dwie strony, ponieważ klient się musi otworzyć przed nami, musi nam powiedzieć o swoich potrzebach, czasem bardzo intymnych. Ja często przełamuję taką barierę, opowiadając o moich sprawach związanych z procesem remontowym. Mówię klientowi, że ja też to przeżywałam, urządzałam sobie mieszkanie, tu się wydarzyła taka anegdota, a tu się zdarzyła taka pomyłka, albo jakiś problem. Wtedy ci ludzie widzą we mnie osobę, która tak samo przechodziła przez ten cały ciężki proces. 

E: Wiem, że jesteś tez wykładowczynią. Z pewnością przekazujesz dużo merytorycznej wiedzy. Czy ty sama wolisz dzielić się taką właśnie wiedzą, czy raczej chętniej mówisz o kompetencjach miękkich?

M:  To były tematy merytoryczne, natomiast to była szkoła wyższa i zjazdy były zaoczne weekendowe, więc też ci studenci mieli kontakt np. raz na 2 tygodnie przez weekend z wykładowcą praktykiem, więc bardzo ich interesowało to jak to wygląda właśnie od tej praktycznej strony, bo tą suchą merytoryczną wiedzę dostawali. Interesowały ich natomiast takie rzeczy jak działalność pracowni, komunikacja z klientem, bardzo dużo takich właśnie miękkich rzeczy. Tak więc około 75-80% czasu wykładu przeznaczyliśmy na to, co trzeba było omówić zgodnie z tematem, natomiast później był czas na pytania dotyczące tematu i te tematy często szły w zupełnie innych kierunkach. To są jednak młodzi ludzie, którzy planowali swoją przyszłość, albo też ludzie w średnim wieku, którzy zmieniają zawód, karierę i swoją ścieżkę i ich bardzo interesowało to od czego zacząć, gdzie szukać zleceń, jak wygląda taka współpraca z klientem itp. To czasem jest czarna magia i każdy tak naprawdę malutka łyżeczką po kolei odkrywa te zagadki, a mnie to bardzo cieszy i chcę się tym dzielić, bo myślę, że taka rozmowa ma swoją ogromną wartość. Zdarzało mi się zresztą prowadzić też wykłady w ramach różnych eventów. Jak rozpocząć działalność i jak to wszystko sobie zorganizować i jakie można mieć pomysły żeby to zrealizować.

E: Co w sytuacji jeśli klient nie współpracuje, albo występuje między wami jakaś blokada komunikacyjna i brak porozumienia?

M: Staramy się zrobić wszystko, żeby tak nie było, więc mam wypracowany swój system komunikacji. Jest to pismo obrazkowe, bo może być tak rzeczywiście, że ten język słowo pisane – słowo mówione, rozjeżdża się. Tak więc ja pokazuję obrazki i wskazujemy co jest fajne, a co nie koniecznie. My też ustalamy ramy współpracy i zasady współpracy z klientem. Na przykład ja szacuję sobie czas na dany projekt, który zajmie np. 6 tygodni, wpisuję go sobie w swój kalendarz i też zakładam, że klient będzie mi z daną częstotliwością wysyłał swoje uwagi i odpowiedzi. Ale zdarzają się też takie sytuacje, gdzie klient milknie na miesiąc i ja wymyślam jakąś koncepcję, a tu nagle cisza. Zwykle wtedy jest tak, że klient się odezwie w tym momencie, kiedy ja będę mieć 1000 innych rzeczy na głowie, o jego koncepcji już zapomniałam i wychodzę już zupełnie z tej energii projektu. Po tym jak ten cały proces już się przerywa, to potem wejście w to z powrotem jest utrudnione i to czasem bywa problematyczne. Wtedy mówię, że niestety, proszę mi wybaczyć, ale wypadł już pan z mojego schematu projektowego i jestem w stanie się zająć pana projektem za 1,5 miesiąca, a nie dzisiaj, teraz, natychmiast. To są te granice, które jakby mają bardzo duże znaczenie do tego, jak będzie nam się pracowało, czy będziemy lubiły tą pracę czy nie.

E: A ty lubisz swoją pracę?

M: Tak. Tak, lubię, choć bywają takie momenty, że mam dość i mam przesyt, bo jednak ta presja jest intensywna, każdy projekt jest też na innym etapie. Natomiast przełom tego i poprzedniego roku był taki, że myślałam sobie, że nie będzie w ogóle żadnych zleceń, nie będę mogła pracować już w tym zawodzie i wtedy tak bardzo chciałam w nim pracować! Mówię, no nie, ja muszę lubić tą pracę, skoro perspektywa, że nie wiem robić coś innego, nie była dla mnie atrakcyjna. Tak, lubię tą pracę. Lubię spotykać się z tymi dziewczynami. Szkolenia, wyjazdy, targi – lubię tą całą otoczkę.

E: Powiedz nam, jak planujesz się rozwijać w najbliższym czasie? Na czym się skupiasz w sytuacji, gdy mamy zahamowanie na rynku nieruchomości?

M: Ja moje pomysły spisywałam już od początku zeszłego roku, to był luty zeszłego roku i wiadomo, co się wtedy wydarzyło i to był taki wielki znak zapytania, co będzie dalej. I rzeczywiście była taka reakcja rynku, że wiele osób wstrzymało w tym momencie swoje inwestycje. Myślę, że sam rynek zaczął to weryfikować i zniknęły mi projekty deweloperskie i nie robię żadnego teraz mieszkania z rynku pierwotnego. Pojawiło się za to bardzo dużo remontów, do których nie robię takiego kompleksowego projektu remontowego. Mam całą serię tak zwanych szybkich projektów remontowych, czyli przyjeżdżam i rozmawiam z klientem, zbieram jego potrzeby. On potrzebuje np. odświeżyć swoje mieszkanie, albo coś pozmieniać, natomiast nie ma wizji, nie ma pomysłu, nie ma czasu, nie ma wiedzy, tak jak to zrobić. Wtedy ja zbieram informacje i przygotowuję takie plansze inspiracyjne z pomysłami. Na wnętrza klienta nakładam różne swoje pomysły i mamy również platformę komunikacji na taki projekt, który nie trwa już miesiącami. On trwa na przykład kilka godzin i rozliczam taki projekt jako stawka godzinowa. Korzystajcie z tego pomysłu. Jest to bardzo dobra opcja, ponieważ ten projekt nie zajmuje dużo czasu, klient za niego nie płaci dużo w porównaniu z kompleksowym projektem, gdzie robimy wizualizacje, które też kosztują czas i pieniądze. Natomiast uzyskuje to, co chce, otrzymuje konkretny materiał, do tego dostaje listę zakupową i po prostu samodzielnie jest w stanie sobie poradzić i prowadzić ten remont. Ja myślałam, że to jest taki moment przetrwania, ale też mam taką zasadę, że będąc człowiekiem elastycznym, nie przetrwają czasem najsilniejsi tylko ci, którzy najłatwiej się potrafią zaadaptować, dostosować do danej sytuacji. To pokazał nam czas pandemii, czy zeszły rok i teraz ten kolejny rok i być może też kolejny, a być może już wszystkie następne. Nie wiadomo jakie tam jeszcze niespodzianki szykuje świat.

Partnerem podcastu jest domni.pl – sklep i portal wnętrzarski. 
Patron medialny serwis Homebook.pl – wszystko dla domu pod jednym adresem. 

Powiązane artykuły

TRENDY WE WNĘTRZACH

Istnieją dwie grupy trendów wnętrzarskich. Pierwsze charakteryzują się tym, że są długotrwałe i zostaną z nami przez dłużej niż jeden sezon.

czytaj dalej

ILE KOSZTUJE REMONT CZ.1

Czyli podsumowanie cyklu, który pojawiał się regularnie na moim Instagramie, aby obalać mity i przedstawiać fakty, związane z przygotowywaniem budżetu remontowego.

czytaj dalej

Dowiedz się, jak zarządzać budżetem remontowym, aby realizować swoje projekty bez przekraczania kosztów.

Zapisz się na listę oczekujących na KURS ONLINE, aby być pierwszą/-ym, która/-y dowie się o terminie przedsprzedaży oraz specjalnych promocjach!

Jeszcze nie wybrałaś /-eś wymarzonego mieszkania?

Pobierz darmową checklistę do uzupełnienia i bądź przygotowana(-y) na mądry, świadomy i dobry wybór swojego miejsca na ziemi.